Krok Pierwszy: Pożegnanie z przeszłością
Tybetańskie porzekadło mówi, że na każdej, nawet najdłuższej drodze trzeba zrobić pierwszy krok. Bez niego żadna podróż nigdy się nie zacznie. Uwolnienie się od przygnębienia jest drogą ku wolności naszej duszy i naszego umysłu.
Przygnębienie zatrzymuje nas w przeszłości. Wymusza rozpamiętywanie doznanych krzywd. Jesteśmy oplątani bólem, jak pajęczyną, której nie potrafimy przerwać. Pierwszym krokiem ku wolności musi być zdystansowanie się do wszystkiego, co już się wydarzyło. Musimy wybaczyć wszystkim, którzy nas skrzywdzili i przeprosić tych, których sami zraniliśmy. Jeśli żyją zróbmy to osobiście, jeśli już odeszli posłużmy się symbolem dobrego uczynku. Można na przykład nakarmić ptaki. Potem wybaczmy samym sobie. Wiem, że to trudniejsze, ale wykonalne. Każdy człowiek ma prawo do pomyłek. To nie tylko wasza wina, że się nie udało. Przecież w chcieliście dobrze. Tylko umarli nie popełniają błędów.
Próbujcie tak długo, aż uporacie się ze wszystkimi demonami przeszłości. Wtedy doświadczycie ogromnej ulgi i wrócicie do teraźniejszości. Powrót do teraźniejszości jest cudownym doświadczeniem. Poczujecie radość do budzącego się poranka i ufność do nadchodzącego dnia. Tak, jakbyście znaleźli się pod skrzydłami prywatnego anioła stróża.
